15.01.2012

Mam plan. Ambitny plan.

Dzisiaj bez ciastek :) Ani żadnego innego żarcia... ;)

Kim chcieliście być w przyszłości, gdy byliście dziećmi?
Ja początkowo przechodziłam fazę malowania obrazków (mogłam malować tak godzinami), które potem sprzedawałam mamie i tacie. W owym czasie chciałam zostać malarką.
Około 3/4 klasy podstawówki moje plany życiowe trochę się zmieniły i wtedy chciałam zostać sławną pisarką. W tym czasie zaczęłam pisać wiersze.
Później nadeszła około 2,3-letnia przerwa, moje dziecięce wierszyki wylądowały w śmieciach, a następnie zostały bezpowrotnie spalone. Młoda byłam i głupia. Wiem.

Z momentem rozpoczęcia gimnazjum okazało się, że pisanie wierszy to moje hobby, zamiłowanie, przeznaczenie, czy jak to jeszcze można nazwać.
A zatem piszę - wychodzi mi to lepiej lub gorzej - cały czas się kształcę.
Wiersze i wierszyki o różnej tematyce.

Od jakiegoś czasu (odkąd zaczęłam studia) mam fazę na pisanie wierszyków dla dzieci (w sumie to wierszyki te można prawidłowo nazwać bajką zwierzęcą).

I tu wracamy do tematu mojego nowego, ambitnego planu.
Otóż plan zapowiada się następująco: planuję wydać wiersze dla dzieci! :)
Plan wymagający sporo czasu. Na pewno nie do zrealizowania w tym roku.
Aby wysłać do wydawnictwa te wiersze, przydałoby się ich co najmniej ze 20.
A jak dotąd mam tylko 4 + 1 w trakcie powstawania.
A na siłę się pisać nie da. Tzn. może i by się dało, ale to by mogło być naciągane i sztuczne.
Taki jest mój plan. I uda mi się. Jak nie tym razem, to następnym. Trzeba próbować. W szufladzie miejsca zaczyna brakować.

Na koniec - mój pierwszy wierszyk dla dzieci pt. "Wrona i gawron" - napisany w gimnazjum. Natchnieniem było nazwisko dziewczyny z klasy: Ślepowrońska. Ślepo-wrońska. Ślepa wrona. I tak się zaczęło.

Wrona i Gawron


Pewna ślepa wrona
Spotkała raz gawrona.
Ona ślepa, on niemowa,
Tak zaczęła się rozmowa.

Wrona pyta: "kto Ty taki?"
Gawron się na wronę gapi.

Wrona dalej: "może sowa?"
Gawron do niej ani słowa.

Wrona ciągnie: "czyżby kruk?"
Gawron ma zamknięty dziób.

Wrona strzela:"albo wróbel?"
Gawron nadal morda w kubeł

Wrona mówi:"może szpak?"
Odpowiedzi jednak brak.

Gawron myśli:"O mój Boże!
Cóż nam teraz dopomoże?"

Wrona wtenczas też myślała,
Siebie w myślach zapytała:
"Co to za dziwaczne zwierzę?
Nic nie powie, czy ma pierze?
Czy to jest na pewno ptak?
Może to jest jakiś gad?"

Lekko przestraszona wrona
Rzekła głośno do gawrona:
-Późna pora na rozmowę,
Obowiązki mam domowe.
Choć bym więcej wiedzieć chciała.-
I to rzekłszy- odleciała.

On podążył za nią wzrokiem,
Błysnął żwawo szarym okiem,
Potem zamaszyście splunął,
Rozwarł skrzydła i odfrunął.

Morał tej bajki wszyscy dobrze znają,
że ślepy i niemowa się nie dogadają.



Parę uwag dotyczących wierszyka:
1. Morał został dodany później, stosunkowo niedawno (w 2011 roku).
2. Wiersz ten umieściłam na różnych stronach, m.in. na swoim koncie na portalu kobieta.pl/wiersze (jeśli natkniecie się tam na użytkownika Meraviglia i znajdziecie ten wiersz - to jest moje konto).
3. Kiedy umieściłam ten wiersz na ww stronie, nie dałam jeszcze wtedy informacji o zakazie kopiowania wierszy bez wiedzy i zgody autora - czego wynikiem jest to, że "Wronę i gawrona" można też spotkać w internecie na stronach kogoś innego (np. na blogach): w całości, prawie całości (bez morału), we fragmencie.
4. Z powodu rozprzestrzenienia się tego wiersza po internecie - niemożliwym jest umieszczenie go w planowanej książeczce.
5. Wierszyków, które tam będą, nigdzie nie publikuję. Są schowane i czekają cierpliwie na pokazanie ich światu ;)

Na zakończenie: niewiele mówiący dwuwersowy fragment wierszyka z dzieciństwa. Jedyne dwa wersy, jakie zapamiętałam. Wierszyk był ogólnie o dwóch posągach: młodzieńcu i dziewczynie, które się zakochały. A to zapamiętany fragment:
Ja stanę tu, a Ty stań tam,
bo wyrzeźbił nas Alonso de Lan.


(Alonso de Lan to wymysł mojego dziecięcego umysłu. Nie kojarzyć z Alanem Delonem - wtedy nie słyszałam jeszcze o kimś takim)

Tym optymistycznym akcentem kończę swoje wypociny i dziękuję za uwagę.
Pozdrawiam i do usłyszenia! :)

10.01.2012

Ciasteczka bananowe. Wariacje na temat ciasteczek maślanych.

Swego czasu odkryłam przepis na przepyszne ciasteczka maślane z dżemem - na blogu whiteplate.blogspot.com
Od tamtego czasu są to najczęściej robione przeze mnie ciasteczka.
Przepis tradycyjny:
- 80 g miękkiego masła
- 80 g cukru pudru
- 2 łyżki mleka
- 1/2 op. cukru waniliowego
- 120 g mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 40 g budyniu waniliowego lub śmietankowego
- dowolny dżem

Zmiksować masło z cukrem i mlekiem. Ubijając masło powoli wsypywać suche składniki.
Ręką formować kulki i kłaść na blasze, na papierze do pieczenia.
Końcem drewnianej łyżki (albo po prostu palcem) zrobić dziurki i wypełnić je dżemem.
Piec w temperaturze 180 st C, przez 12-15 minut.

Dlaczego "tradycyjny"? Ponieważ z czasem zaczęłam owe ciasteczka urozmaicać. Powstawały różne ich wariacje - np. zamiast dżemu dawałam orzechy laskowe.


Były też w wersji "bez niczego" - ot takie zwykłe kulki bez żadnego dżemu czy innych dodatków na wierzchu (w tej wersji nie robiłam dziurek). Też dobre.

Dzisiaj poszłam kilka kroków dalej i tak powstały maślane ciasteczka bananowo-kokosowe z dżemem. Robiąc je, nie byłam pewna, czy coś z tego wyjdzie, ale na szczęście się udały i to całkiem nieźle :)

Przepis:
Składniki w proporcjach, jak w przepisie tradycyjnym.
Jedyne zmiany to:
- 1 banan
- trochę więcej mąki (nie mogę dokładnie określić ile - dosypywałam mąki do momentu, aż ciasto było odpowiednio gęste, by dało się formować z niego kulki - myślę, że wyszło tego mniej więcej 200g)
- garść wiórków kokosowych

Banana zmiksować razem z masłem, mlekiem i cukrem. Dosypać suche składniki i wiórki kokosowe - zmiksować. Dalej jak w przepisie: formować kulki, dołki wypełnić dżemem (ja tym razem użyłam dżemu jagodowego) i piec w 180 st C przez 12-15 min.

Połączenie banana, kokosu i dżemu jagodowego nadało ciasteczkom ciekawy smak :)
Smacznego!

29.11.2011

Improwizacja II - deser budyniowo-bananowy

Naszła mnie nieposkromiona ochota na zrobienie deseru budyniowo-bananowego. Przejrzałam różne przepisy w internecie i... nie znalazłam tego odpowiedniego.
A zatem: czas na kreatywność i improwizację!

Deser budyniowo-bananowy:
Ilość: 2 porcje
Składniki:
- 2 banany
- budyń (ja użyłam śmietankowego)+ składniki potrzebne do przygotowania
- cukier puder

Połowę jednego banana zblenderować z 2-3 łyżkami cukru pudru.
Pozostałe 1,5 banana pokroić w plasterki.
Część plasterków ułożyć na dnie pucharków.
Ugotować budyń wg przepisu na opakowaniu. Wylać do pucharków.
Po ostygnięciu przykryć budyń plastrami bananów.
Polać przygotowanym sosem bananowym.
Można dodatkowo czymś przyozdobić.
Jakie jest w smaku: jeszcze nie wiem, chłodzi się w lodówce :)
Ale podejrzewam, że pyszne :D

16.10.2011

Kocia sprawa i ciasteczka cynamonowe

O Kotach słów kilka. Co to jest Kot? Jaki jest Kot?
-Kot jest niezależny. Chodzi gdzie chce i kiedy chce.
- Kot nie ma Pana. To Kot jest Panem. Jeśli jakiś człowiek myśli, że jest Panem swojego Kota, to jest w błędzie.
- Kot jest uparty i zawsze będzie dążyć do postawienia na swoim, np. wybór miejsca do spania - Kot, pomimo protestów, najchętniej usadowiłby się w najmniej odpowiednim do tego miejscu, czyli m.in. na głowie człowieka.
- Kot czasem przyjdzie do Ciebie, domagając się pieszczot. Kiedy zaspokoi swoje potrzeby, odwraca się i bez miauknięcia wyjaśnienia zostawia Cię i ucieka w noc, noc ciemną, noc mroczną, noc pełną szaleństw.
- Znana jest wyższość Kotów nad Psami. Powiedz do kogoś "Ty Psie!", a się obrazi. Powiedz do kogoś "Kocie!", a uzna to za pochlebstwo.
- Koty były czczone jako bóstwa w starożytnym Egipcie. Psy nie dostąpiły tego zaszczytu, ponieważ są tylko sługami.
Tutaj ktoś może wnieść sprzeciw i wygłosić zalety Psów, tj. przydatność Psów w pracy (np. w policji). Jednakże jest to dowód na to, iż Psy faktycznie są sługami - pracują dla człowieka. Koty zaś nie pracują - są Panami i to dla nich się pracuje.
Inny dowód: słowa takie jak "siad", "waruj", "podaj łapę" itp. sprawiają, że dobrze wytresowany pies (czyli taki, który wyzbył się swej niezależności na rzecz służenia człowiekowi) usłużnie wykona rozkazy.
Co zrobi w tym przypadku Kot? Kot co najwyżej popatrzy się na Ciebie jak na idiotę i pójdzie spać dalej. Nie może być inaczej, gdyż Kot zawsze będzie niezależny.

Typ Kota - jest to taki/a chłopak/dziewczyna, który/a przyciąga uwagę, wzbudza pożądanie, ale którego/ej nie sposób poskromić i najlepiej od razu dać sobie spokój. Ten typ jest niezależny, jest dla siebie Panem i robi co chce. Ten typ może się do Ciebie przymilać, a za chwilę zostawić Cię samą/samego i popędzić w noc na imprezę bez żadnego słowa wyjaśnienia. Nie warto starać się o usidlenie Kota - Kot zawsze pójdzie swoją, niezależną ścieżką.

Powyższe słowa mogą przedstawiać Kota w złym świetle. Jednakże Koty mają jeszcze jedną, bardzo ważną cechę: nic tak nie uspokaja jak miarowy rytm zadowolonego mruczenia. To sprawia, że Koty to zdecydowanie najlepsze ze wszystkich zwierząt.

Poniżej autorski wiersz o Ludziach - Kotach.

Koty
Zielonymi oczami
Patrzą na nasze czyny zza płotu:
- Koty.
Drapią słowami
Niemiłosiernie jak pazurami:
- Koty.
Łaszą się,
Gdy to one czegoś potrzebują:
- Koty.
Mruczą zadowolone,
Gdy to one dobrze się czują:
- Koty.
Uspokajają,
Gdy wszystko nam się wali:
- Koty.
Kocham koty!


A teraz, na osłodę:
Ciasteczka cynamonowe
ilość: 50-60
Składniki:
1 szkl mąki
1/4 szkl cukru
100 g margaryny
jajo
łyżeczka cukru waniliowego
cynamon
cukier do obtoczenia

Przygotowanie
Z mąki, cukrów, margaryny i jajka wyrobić ciasto. Rozwałkować tak, aby nie było za cienkie. Kieliszkiem wycinać kółka. Otrzymane krążki posmarować białkiem i obtoczyć w cukrze zmieszanym z cynamonem. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec w temperaturze 180 stopni przez 12-15 minut do zarumienienia.